Uwielbienie 15.02.2017r.

 

Katechezę nt. Uwielbienia Boga wygłosił Maciek.                                                                                    

Do prowadzenia uwielbienia wraz z odpowiedzialnymi włączyła się Ania.

Czym jest uwielbienie
Tym, co najbardziej otwiera nas podczas spotkania na Boga, jest modlitwa uwielbienia. Uwielbiamy Boga niezależnie od tego, w jakim momencie życia jesteśmy i co przeżywamy. Zatem czy jest dobrze, czy jest źle uwielbiajmy Boga we wszystkim. On zawsze chce naszego dobra i szczęścia.

Ps34 (fragm.)
Chcę błogosławić Pana w każdym czasie,
na ustach moich zawsze Jego chwała.
Uwielbiajcie ze mną Pana,
imię Jego wspólnie wywyższajmy!
Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał
i uwolnił od wszelkiej trwogi.
Spójrzcie na Niego, promieniejcie radością,
a oblicza wasze nie zaznają wstydu.
Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał,
i wybawił ze wszystkich ucisków.
Wołali, a Pan ich wysłuchał
i uwolnił od wszystkich przeciwności. 

Uwielbienie Boga w trudnych sprawach może być wprost źródłem uzdrowienia. 
Ważne, aby wszyscy na spotkaniu włączyli się sercem w uwielbienie. Także ci, którzy przyszli na nie z jakimś poważnym problemem, chorobą, trudną sytuacją w rodzinie czy pracy. Gdy oddalamy się od własnych problemów, a zwracamy do Pana Jezusa – możemy w nowy sposób spojrzeć na swoje życie.  Modlitwa uwielbienia uzdrawia uczucia, relacje, pomnaża miłość do drugiego człowieka. Jest też ogromną mocą w walce ze złem, z mocami ciemności. Potrzeba, abyśmy wielbili Boga także w naszej codziennej modlitwie osobistej.

Przeszkody
Kiedy spotykamy się razem, nasza wspólna modlitwa jest albo sumą naszej wierności słowu Boga i słuchania Ducha Świętego w ciągu minionego tygodnia, albo sumą naszych zaniedbań. Tzn. że spotkanie modlitewne i uwielbienie podczas niego będzie wyglądało tak jak nasza osobista duchowość i wewnętrzna relacja z Bogiem. Jeśli nie rozmawiamy z Bogiem prywatnie i osobiście – nie będziemy Mu mieli zbyt wiele do powiedzenia, gdy schodzimy modlić się wspólnie.

Modlitwa językami
Może być tak, że modląc się własnymi słowami doświadczymy, jak niewiele potrafimy powiedzieć, lub też jak nasze słowa są małe i niedoskonałe, by wysławić majestat Boży. Wtedy „przychodzi nam z pomocą” dar języków.  „Ten bowiem, kto mówi językami, nie ludziom mówi, lecz Bogu”. (1 Kor) Jest to dar uległości, poddania się Bogu, przyzwolenia, aby modlił się w nas Duch Święty. Buduje też jedność pomiędzy ludźmi, którzy się nim modlą.

Amen