Nieposłuszeństwo Słowu Bożemu i jego skutki – Spotkanie 24.02.2016

Dziś na spotkaniu prosiliśmy Pana Boga o to, by pokazał nam w jakich momentach nie byliśmy posłuszni Jego Słowu, nie byliśmy otwarci na Jego Słowo. Przepraszaliśmy Go za zaniechania w poznawaniu Jego woli zawartej w Słowie Bożym oraz prosiliśmy o łaskę otwarcia nas na Słowo i na pełnienie Jego woli.

Fragment katechezy:

Pozostając w temacie roku: Budowanie na Słowie Bożym przyjrzyjmy się dzisiaj temu, co dzieje się w naszym życiu, kiedy przestajemy słuchać Boga, karmić się Jego Słowem?

Nieposłuszeństwo zdarza się wtedy, kiedy nie zgadzamy się z Bogiem na temat tego, co jest dobre, a co złe. Jesteśmy Bogu nieposłuszni, bo nie zgadzamy się z Nim w kwestii: co leży w naszym najlepszym interesie.

Nieposłuszeństwo powodowane jest nadmierną i grzeszną troską o siebie, o zaspokojenie własnych pożądliwości. Wówczas głos Boży w sercu jest tłumiony.

Pierwszym przykładem nieposłuszeństwa wobec Słowa Bożego są Adam i Ewa.

Ich grzech polegał na tym, że pozwolili, by zamarło w ich sercu zaufanie do Boga, i jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego 397: „następstwem tego faktu każdy grzech będzie nieposłuszeństwem wobec Boga i brakiem zaufania do Jego dobroci.”

Skutki grzechu pierworodnego:

  1. zerwanie wspólnoty z Bogiem (człowiek ukrywa się przed Nim)
  2. nieporozumienie między mężczyzną i kobietą (zrzucają winę nawzajem na siebie)
  3. wewnętrzne rozdarcie człowieka (lęki, depresje, wstyd)
  4. dysharmonia między człowiekiem a naturą (wygnanie z raju, trud pracy)
  5. w życie wkrada się chaos, człowiek zaczyna szukać poza wspólnotą ( Kościołem) swojego szczęścia
  6. bierzemy sprawy w swoje ręce, sami decydujemy o tym co dla nas najlepsze, pogłębiają się depresje, z powodu tego, ze nie potrafimy sami zaspokoić swoich potrzeb ani emocjonalnych ani duchowych popadamy w rozpacz, która jest grzechem braku nadziei.
  7. w końcu następuje odejście od Kościoła, porzucenie wiary… ateizm

Iz 59,2 Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy.

Grzech oddziela od Boga, gdyż jest wyrazem buntu przeciwko Niemu.

Jk 1,15 Potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.

Skoro Bóg daje życie, to bez Boga nie ma życia. Zatem grzech – odłączenie od Boga – powoduje śmierć.

Wielu z nas pędzi szybko, ale czy pędzimy w dobrym kierunku? Czy inwestujemy swój czas, energię i środki właściwie? (przykład Jonasza)

Jak wiele jest na naszym koncie ucieczek od misji zleconych przez Boga i otrzymanych od Niego talentów? Ile czasu, środków i energii przeznaczamy na budowę dostatniego i spokojnego życia, zamiast pomóc ludziom poznać Jezusa?

Nieposłuszeństwo Bogu rodzi tylko trudności i kryzysy. Komu z nas nie zdarzyło się czasem pójść w przeciwnym kierunku, niż wyznaczony przez Boga? Nieposłuszeństwo niesie stres i cierpienie, zamiast dostatku i wytchnienia.

Bóg nigdy nie wymaga od nas więcej niż możemy uczynić. Jednak rzadko prosi o mniej niż to, na co nas stać.

Wszyscy otrzymaliśmy jedno wspólne powołanie – do zbawienia. Tego powołania Pan Bóg nigdy nie cofa. Zawsze uwzględnia jednak wolną wolę człowieka. Szanuje dokonany przez niego wybór drogi życiowej, która jest powołaniem bardziej szczegółowym wobec wezwania do świętości i zbawienia.

Gdy człowiek swego powołania nie odczyta lub je zmarnuje, Bóg powołuje go dalej. „Nieudany” prorok Jonasz uciekający przed swym powołaniem, którego Bóg ściga, ratuje, a potem cierpliwie poucza pod krzewem rycynusa (Jon). Bracia sprzedający Józefa do Egiptu, których wina, z Bożej Opatrzności, otwiera drogę ratunku dla rodu Jakuba (Rdz 37n). Żydzi, których oporna postawa wobec Ewangelii spowodowała nawrócenie tylu pogan (Dz 13,46). Bóg potrafi posłużyć się złem popełnionym przez człowieka, gdy skutki nieposłuszeństwa mocą swego Miłosierdzia obraca w dobro. Mówimy o „szczęśliwej winie” ( ” felix culpa” ) – choć popełnione zło nigdy nie stanie się dobrem.

Stąd Kościół Chrystusowy potwierdza przekonanie o zbawieniu swych dzieci wiernych powołaniu, nigdy nie orzeka o wiecznym potępieniu – nawet w przypadku Judasza.

„Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5,20). Pan Bóg nie daje nam prostych odpowiedzi na pytanie o zmarnowanie powołania przez nieposłuszeństwo Słowu. Jednak wszystkie Jego odpowiedzi są do końca odpowiedziami na korzyść człowieka.